Black Clouds & Silver Linings

Albumy studyjne, koncertowe, EP, bootlegi
Prog_Scibi
Posty: 388
Rejestracja: 04 paź 2016, 23:35
Lokalizacja: Warszawa

Black Clouds & Silver Linings

Post autor: Prog_Scibi » 08 lis 2019, 22:51

Po dłuższym czasie słuchania Dream Theater przyznam że spodobał mi się ten album - jedynym utworem krórego nie znosze jest The Shattered Fortress, ale pierwszy i ostatni utwór sa bardzo dobre. Ciekawe czy jestem jedyny tutaj który lubi ten album (bo generalnie nie jest chyba ceniony przez fanów :D )

Awatar użytkownika
Dżon Pietruszka
Posty: 926
Rejestracja: 02 paź 2016, 15:59
Lokalizacja: Szatarpy

Black Clouds & Silver Linings

Post autor: Dżon Pietruszka » 09 lis 2019, 12:36

No nie jesteś jedyny :mrgreen:
Pomimo wszystkich oczywistych wad bardzo lubię ten album, jak każdy od DT zresztą. I niby są tutaj zdecydowanie za długie i przekombinowane wałki, dużo zbędnego pitolenia (głównie Łysego), jakieś cukierkowe melodie, ale i tak mam ogromny sentyment. DT to był pierwszy TAKI zespół który poznałem, także swego czasu jarałem się każdym albumem, każdym nagraniem, i nie dowierzałem że można tak grać. I mimo, że później poznałem masę lepszej muzyki niż większość ich katalogu, to jednak jest coś nieulotnego, czy wręcz magicznego we wracaniu do ich, nawet słabych z perspektywy czasu albumów :D

A tak bardziej w temacie:
A Nightmare To Remember - jest moc. Mógłby być nawet o połowę krótszy, ale szacun za eksperymentowanie.
A Rite Of Passage - potężne zwrotki, śliczny refren. Singlowa wersja lepsza, tzn. popisy Jordana do kosza.
Wither - bardzo ładna ballada. Tyle...
The Shattered Fortress - zwykła sklejka motywów z poprzednich czterech części. Porntoya stać na więcej.
The Best Of Times - ckliwe to i mocno Rushowe, ale chwyta mnie za serducho. No i solo Piertuchy miodek.
The Count Of Tuscany - chyba najlepszy z tej płyty pomimo cringe'owego tekstu.

I na ogromny plus brzmienie - naprawdę, ktoś tam te gałki ukręcił po prostu idealnie :D
6/10 i do ulubionych :heart:
"They're called miracles, because they don't happen" - Shiori Misaka

"Just gimme, gimme, gimme, gimme fried chicken!" - Freddie Mercury

Online
Awatar użytkownika
Majki
Patron
Patron
Posty: 871
Rejestracja: 30 wrz 2016, 12:38

Black Clouds & Silver Linings

Post autor: Majki » 09 lis 2019, 16:41

Niewątpliwą zaletą tej płyty jest Portnoy co ma swoje konsekwencje i słychać to wyraźnie. Sięgam do tej płyty głównie z powodów The Count of Tuscany i solo z finału Best od Times. Ale w pozostałych można też trafić na fajne smaczki.
"Chłopie, ja nie potrzebuję dużo. Co ja muszę w pałacu mieszkać? Trzy, cztery pokoje... góra."

Awatar użytkownika
Mortas
Patron
Patron
Posty: 1589
Rejestracja: 20 paź 2016, 15:36
Imię: Marcin
Lokalizacja: Kościan

Black Clouds & Silver Linings

Post autor: Mortas » 09 lis 2019, 18:14

Prog_Scibi pisze:
08 lis 2019, 22:51
Po dłuższym czasie słuchania Dream Theater przyznam że spodobał mi się ten album - jedynym utworem krórego nie znosze jest The Shattered Fortress, ale pierwszy i ostatni utwór sa bardzo dobre. Ciekawe czy jestem jedyny tutaj który lubi ten album (bo generalnie nie jest chyba ceniony przez fanów )
Dopiero teraz się spodobał ? Dość późno :D
Mi wszedł całkiem gładko od samego początku.Zastrzeżenia mam tylko do Kombii podobnego Wither i odgrzewanego kotleta The Shattered Fortress,czyli środek płyty najsłabszy,reszta trzyma wysoki poziom.
Dżon Pietruszka pisze:
09 lis 2019, 12:36
6/10
Niska ocena.U mnie płyty z taką cyfrą oznaczają rozczarowanie,spokojnie 8/10 bym dał. 8-)

Online
Awatar użytkownika
Majki
Patron
Patron
Posty: 871
Rejestracja: 30 wrz 2016, 12:38

Black Clouds & Silver Linings

Post autor: Majki » 09 lis 2019, 18:33

Mortas pisze:
09 lis 2019, 18:14
spokojnie 8/10 bym dał.
Ja też zdecydowanie bliżej do 8 niż 6, zwłaszcza na tle następnych.
"Chłopie, ja nie potrzebuję dużo. Co ja muszę w pałacu mieszkać? Trzy, cztery pokoje... góra."

Awatar użytkownika
Mortas
Patron
Patron
Posty: 1589
Rejestracja: 20 paź 2016, 15:36
Imię: Marcin
Lokalizacja: Kościan

Black Clouds & Silver Linings

Post autor: Mortas » 09 lis 2019, 19:16

Majki pisze:
09 lis 2019, 18:33
zwłaszcza na tle następnych
Gdyby nie kompletnie spartolone brzmienie,to nawet wolałbym ADTOE.

Prog_Scibi
Posty: 388
Rejestracja: 04 paź 2016, 23:35
Lokalizacja: Warszawa

Black Clouds & Silver Linings

Post autor: Prog_Scibi » 09 lis 2019, 19:19

Nie no duzo wczesniej mi sie spodobała ale o tym nie pisałem xD
No własnie środek płyty jest spartolony, ja też daje 8/10

Awatar użytkownika
Dżon Pietruszka
Posty: 926
Rejestracja: 02 paź 2016, 15:59
Lokalizacja: Szatarpy

Black Clouds & Silver Linings

Post autor: Dżon Pietruszka » 10 lis 2019, 11:49

Mortas pisze:
09 lis 2019, 18:14
Niska ocena.
No, być może, ale ja się przyzwyczaiłem do opisów ocen z FilmWeba, gdzie 6 oznacza 'niezły' i mi pasuje. Chociaż mógłbym i do 7 podciągnąć, ale imo lepiej dać szczerą i mocną szóstkę, niż słabą siódemkę :D
A, i u mnie koncept 'serduszka' działa dość mocno. Najbardziej jaskrawy przykład - film "The Room" - 1/10 i w ulubionych, bo to w zasadzie jeden wielki gówniany mem :mrgreen:
"They're called miracles, because they don't happen" - Shiori Misaka

"Just gimme, gimme, gimme, gimme fried chicken!" - Freddie Mercury

ODPOWIEDZ