Strona 4 z 8

Distance Over Time

: 07 gru 2018, 08:46
autor: olkab
Mi ten kawałek niczego nie urwał, ale jest dobrze. Daje dobrą nadzieję na album :D

Distance Over Time

: 07 gru 2018, 09:33
autor: Majesty
Moim zdaniem jest bardzo dobrze. Nie wiem dlaczego, ale po przesłuchaniu Untethered Angel mam wrażenie, że płyta będzie nawiązywać stylistyką do A Dramatic Turn of Events. Sam singiel przypomina mi wprowadzające On the Backs of Angels oraz Outcry. Intro w wykonaniu JP, choć krótkie to bardzo fajnie wprowadza i buduje nastrój. Przypomina mi trochę intro z Heaven's Cove tylko z użyciem dużo fajniejszego efektu, gitara jest bardziej żywa. Tony znowu ewoluowały, ale w dobrą stronę, gitara jest dużo bardziej naturalna niż np. w The Astonishing. Nowy Axe Fx III sprawdza się w swojej roli 8-). Chociaż na pewno znajdą się tacy, którzy będą marudzić, że Petrucci się skończył po tym jak przeszedł ze stajni Ibaneza do Music Man'a. Genialna wymiana między JP i JR w sekcji solowej utworu, wyszło zajebiście :dt:.

BTW Nie uważacie, że okładka zaprojektowana dla singla wydaje się być ciekawsza niż ta, która znajdzie się na albumie? Stylistyką nawiązuje trochę do Images and Words. Swoją drogą Hugh Syme znowu się popisał :roll:

Obrazek

Distance Over Time

: 07 gru 2018, 10:57
autor: Lupus007
Ta sama dziewczynka,inne czasy... :D Tak, zdecydowanie ta grafika byłaby lepsza jako główna, no ale to ich płyta :D A co do tych podobieństw z Twinterą (co to w ogóle jest?) i że niby wzięte z banków obrazków czy coś - nie przesadzajmy. Są podobne, a podobnych jest mnóstwo.

Distance Over Time

: 07 gru 2018, 11:02
autor: Dillu
Nie dosłuchałem do końca. Nudne wokale, za dużo instrumentalnego pitolenia, chujowy wstęp i kupa grania bez pomysłu z kilkoma wyjątkami, które kompozycji nie robią.

Distance Over Time

: 07 gru 2018, 12:46
autor: Cesarzowa Ciemności
Jestem po kilku przesłuchaniach , jest dobrze ciężko i melodyjnie .Martwi mnie jak James da rade na żywo to zaśpiewać .

Distance Over Time

: 07 gru 2018, 14:26
autor: Agnieszka
Cóż, popieram zdanie Bocheńskiej. Mi też to niczego nie urwało, uwagę jakąkolwiek zwraca tylko połowa refrenu, początek (pierwszych kilkanaście sekund) przypomina mi nieco intro In The Namge Of God. Nieco elektroniczny filtr na wokalu jest irytujący, no i te organy... :D

Cóż, czekamy dalej.

Distance Over Time

: 07 gru 2018, 16:18
autor: Mortas
Średniak bez pomysłu z wymęczonymi wokalami.Jeśli cała płyta będzie taka,to rozstaje się z tym zespołem definitywnie.

Distance Over Time

: 07 gru 2018, 19:27
autor: Majesty
https://www.youtube.com/watch?v=gylxuO6dKOw

Gdyby ktoś chciał zobaczyć "teledysk" do nowego singla.

Distance Over Time

: 07 gru 2018, 19:33
autor: norb_95
Całościowo ten utwór ssie pałę porównując z tym co ostatnio pokazują inne zespoły. Może cały album czymś jeszcze zaskoczy ale nudne to jak flaki z olejem. Wszystko to co jest zawarte w tym kawałku można znaleźć w Outcry. Słychać, że to oporowy zapychacz. Wcale nie trzeba grać ciężko żeby było dobrze. Tutaj jest ciężko ale ciężko się też tego słucha, niestety. Taki np. Neal Morse robi stosunkowo lekką brzmieniowo muzykę ale to właśnie ta jakość bardziej mnie przekonuje niż typowe napierdalanie bez pomysłu.

Distance Over Time

: 08 gru 2018, 11:11
autor: Dżon Pietruszka
Mortas pisze:
07 gru 2018, 16:18
Średniak bez pomysłu z wymęczonymi wokalami.
Dokładnie tak.

Riffy z progmetalowego recyklingu, tylko ten po refrenie mi się w miarę spodobał. Pietrucha, stać cię na więcej :x
I nie wiem czy to przez JuTuba może, ale jeśli to jest finalne brzmienie, to łomatkoboskoostrobramsko... Stopa, werbel są identyczne jak na Asztoniszingu, za to tomy aż przesadnie "naturalne", niespójne to jakieś, no pojebane. Dżony jak zwykle spoko, Łysy o dziwo nic nie odpieprzył (chyba, że zapomniałem, bo wczoraj słuchałem i połowy nie pamiętam*) a wokale cicho jakoś, że o zupełnie nieciekawych liniach melodycznych nie wspomnę (sam Seru OK, ale ja go uwielbiam, także to tylko ja :mrgreen: ).

*Do tego jeszcze chciałem nawiązać - nawet The Gift Of Music weszło mi w głowę po pierwszym odsłuchu.

Co się stało z moim kochanym Teatrem. Jeśli cały album taki będzie, to takie młodsze o 25 lat Periphery ze swoją "czwórką" ich przeżuje i wypluje... A potem zeżre.
Niemniej, jak to mówio, nadzieja umiera ostatnia. A nie ma niiikt. Takiej. Nadziei jak jaaa...

Distance Over Time

: 09 gru 2018, 00:03
autor: Agnieszka
Dawid, Ty coś piłeś dzisiaj? :D

Distance Over Time

: 09 gru 2018, 11:31
autor: Dżon Pietruszka
No właśnie nie, może dlatego :mrgreen:
Ale bez jaj, nieźle się nakręciłem, w końcu to DT, a zaskoczyli mnie negatywnie. Znaczy tragedii może nie ma, jednak "kurwa" sama się ciśnie na usta :x

Distance Over Time

: 11 gru 2018, 19:03
autor: Dżon Pietruszka
Podbijam, bo Pan mądre rzeczy mówi:

youtu.be/pSLXgbS8ozs

Distance Over Time

: 14 gru 2018, 20:20
autor: markus
Aż specjalnie zarejestrowałem się na forum, żeby to napisać.

Pierwsza myśl, która przyszła mi do głowy po przesłuchaniu Untethered Angel: "To wszystko już było"

Gdy 10 lat temu zaczynałem odkrywać dyskografię DT, to każda kolejno przesłuchana płyta przynosiła coś nowego, czymś zaskakiwała. Nawet jeszcze ADTOE można było do tej kategorii podciągnąć. Ale kolejne albumy to już jest ciągłe kopiuj-wklej ze wcześniejszych pomysłów. I niestety wygląda na to, że nic się nie zmieni. Innowacyjność tego zespołu gdzieś przepadła.

Szkoda...

Distance Over Time

: 11 sty 2019, 11:38
autor: norb_95
Pora skomentować nowy utwór pt. "Fall Into The Light". W pierwszym momencie myślałem że to nie DT, dopiero gdy wszedł wokal to uwierzyłem :lol:
Początkowy riff i druga część solówki gitary zajeżdża mocno Metallicą ale grają równo w przeciwieństwie do Ulricha, więc na plus. Breakdown z klasyczną gitarą i solo gitary to dla mnie najlepsza część tego utworu, miałem ciarki jak złoto. Solo organowe, mimo że jest zajebiste, zostało tu wciśnięte trochę na siłę ale rozumiem że trzeba było jakoś powrócić do motywu z początku, chociaż gdybym ja decydował o formie tego kawałka to pozostałbym już w tym quasi-lirycznym tonie i poprowadził progresję jeszcze dalej, nawiązując jedynie do początku a nie odtwarzając go jeden do jednego. W ogólnym rozrachunku ten utwór daje mi jednak nadzieję na dobry album, z pewnością bardziej przypadł mi do gustu niż bardzo schematyczny, aczkolwiek dobry Untethered Angel.

Distance Over Time

: 11 sty 2019, 13:00
autor: Dillu
Numer jest mega odtwórczy, przy czym wstęp dawałby nadzieję na jakiś fajny hard-rock w rodzaju Black Label Society, gdyby nie świadomość, że za moment wejdzie wokal LaSera i wszystko zepsuje. :P Poza gitarą we wstępie brzmiącą jak Wylde słychać oczywiście dużo Metalliki z okresu tzw. czarnego albumu, momentami jakiś thrash czy coś. Poza kilkoma dobrze brzmiącymi motywami, jak wstęp, jak akustyczna gitara czy wieńcząca utwór solówka, to jednak nie ma czego posłuchać, jest sporo typowych dla nich śmieszności, jakichś rozwiązań fraz w chujowym guście, dużo pitolenia bez pomysłu. I jeszcze raz podkreślę: to jest generyczne na maksa.

Ogólnie oceniam na 2 (w skali szkolnej). 2 bez żadnego jebanego plusa, bo zachęty w tym przypadku są niewskazane. DT to artystyczny trup. Niech już skończą.

Distance Over Time

: 11 sty 2019, 19:19
autor: JERZY
Moja ocena drugiego utworu jest z pewnością bliższa ocenie Norbiego. Ta kompozycja daje nadzieję na dobry cały album DT. Opinia Dillu, nie jest oczywiście, dla mnie zaskoczeniem.

Distance Over Time

: 11 sty 2019, 19:59
autor: Majki
Ja jeszcze nic nie słuchałem, czekam na całość, kiedy ten album wychodzi?

Distance Over Time

: 11 sty 2019, 21:56
autor: JERZY
Majki pisze:
11 sty 2019, 19:59
Ja jeszcze nic nie słuchałem, czekam na całość, kiedy ten album wychodzi?
22 lutego, o ile się nie mylę.

Distance Over Time

: 12 sty 2019, 14:11
autor: Dżon Pietruszka
Fall Into The Light, ajjj...
No, początek nie jest jakiś wybitny, ale chociaż banią można pomachać, dalej dramat.
Zwrotki mega wtórne, kurwa, teorię muzyczną mają panowie w małych paluszkach, z milion akordów i progresji akordów znają, a wybierają takie generyczne. Linie wokalne przemilczę...
Refren ujdzie.
Środkowa część - po drugim refrenie do solówki - czyste złoto, piękne to jest po prostu. Solówka meeeh.
Końcowa solówka Jasia nawet fajna...
Ocena: plaster sera/10
:x