Część forum jest niedostępna dla niezalogowanych użytkowników.
Zaloguj się, aby uzyskać pełny dostęp do treści.

:dt: Jeśli nie masz jeszcze konta, zarejestruj się! :dt:

Dream Theater - ogólnie

Newsy, muzycy, koncerty
Awatar użytkownika
Dillu
Posty: 648
Rejestracja: 03 paź 2016, 10:58

Dream Theater - ogólnie

Post autor: Dillu » 24 paź 2016, 11:51

Zacznę temat od odpowiedzi Scibiemu, ale do dyskusji każdy może się dołączyć.

Zespół generalnie jest od dłuższego czasu w dramatycznej formie. Jeszcze gra jak gra, z tym nie jest przecież źle (chociaż drugi raz na koncert nie mam ochoty się wybierać). Najgorzej jest od strony twórczej. Ostatnim dobrym albumem jest Train of Thought, a nawet jeśliby uwzględnić w tej kategorii wielbione przez Ciebie Octavarium (na co mogę ostatecznie przystać ;) ), to jest 11 lat słabej i coraz słabszej formy oraz 5 albumów słabych lub wręcz tragicznych. Wprawdzie Woodemu Allenowi udaje się nakręcić jeden film rocznie i poniżej pewnego poziomu nie schodzi, jednak nie każdy to potrafi i albo nie każdy ma na to odpowiedni patent (Allen ma patent, prawie każdy film robi o tym samym, a jakoś dobrze się to ogląda). Dream Theater powinno iść za pomysłem Portnoya i zwolnić tempo. Założenie, że zdołają regularnie co 2 lata nagrać nową i wartościową muzykę, jest w ich przypadku do cna fałszywe. Nie, nie zdołają. To jest akurat zespół, który mógłby zrobić sobie dłuższą przerwę w nagrywaniu, bo na koncerty i tak ludzie przyjdą. Lepiej w ten sposób dać sobie czas na zebranie pomysłów i wchodzić do studia z przeświadczeniem, że powstanie tam coś ważnego.

Oni być może nie potrafią spostrzec, że się starzeją, także jako muzycy, wobec czego to, co potrafili niegdyś, jako znacznie młodsi i pełni pasji muzycznej wraz z muzyczną inwencją, a więc nagrywać często i czasem wręcz od postaw tworzyć świetną muzykę w studiu, w trakcie sesji- to już dłużej nie jest możliwe. Dowodem na to The Astonishing. Po niewiele dłuższej przerwie wydawniczej, niż poprzednim razem, wydali dwupłytowy album z jakimś potwornym męczeniem buły, z muzyką bez iskry, bez inwencji, przedstawiając ją jako jakieś wielkie dzieło. Albo może widzą to wszystko, mają świadomość, ale też mają to gdzieś, bo interes się kręci. Jest bardzo prawdopodobne, że w tej chwili Dream Theater to przedsięwzięcie komercyjne, a nie artystyczne, czerpiące z legendy, jaką zbudowali swoimi wcześniejszymi dokonaniami.

Domyślam się jednak, że dla większości tutaj zgromadzonych to, co piszę, będzie niezrozumiałe, skoro sami uznają się za fanów zespołu i potrafią chwalić nawet ich ostatni album. Jednak rzut oka chociażby tutaj: http://rateyourmusic.com/artist/dream_theater pozwali poznać ten trend spadkowy, a przede wszystkim marność przewrotnie zatytułowanego The Astonishing, które nie tylko jest najniżej ocenianym albumem, ale jego ocena jest nawet dużo niższa od oceny ich debiutu.

Ciekawe, czy się opamiętają, czy też już na przełomie 2017/2018 wyjdzie kolejny wielki album Dream Theater, tym razem jedno płytowy, ale równie natchniony.

Online
Awatar użytkownika
olkab
Administrator
Posty: 1214
Rejestracja: 28 wrz 2016, 11:05
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Dream Theater - ogólnie

Post autor: olkab » 24 paź 2016, 12:32

Uważam się za fana zespołu, ale rozumiem to o czym mówisz. Może nie potrafię podejść zupełnie obiektywnie do Dream Theater i ich twórczości, ale też nie traktuję bezkrytycznie wszystkiego co robią. Teraz, z perspektywy tych sześciu lat widać, że pomysł Portnoya na przerwę miał sens. Uwielbiam ten zespół z Manginim, bo moim zdaniem znacznie lepiej wyglądają na scenie (widać, że jest zespół a nie Portnoy, troche więcej Portnoya i dopiero potem cała reszta). Ale niestety poziom twórczy im spadł i najlepszym tego dowodem jest to, że ostatni album jakiego utwory potrafię wymienić w kolejności po tytułach to BC&SL. Na ADTOE i DT są utwory, które uwielbiam, oba albumy cenię wysoko, jednak to już nie to samo... Za to Peteucci poszedł z soundem do przodu przeogromnie i to jest godne pochwały i podziwu.
The Astonoshing to jest w ogóle dziwny temat jak dla mnie. Gdyby popełnił to jakikolwiek inny zespół to pewnie ochom i achom nie byłoby końca. Petrucci chciał spełnić swoje marzenie o napisaniu iście disneyowskiej bajki i może niepotrzebnie wykorzystał w tym celu Dream Theater. Dużo większy sens miałoby to w ayreonowskiej formie. Z tych powodów staram się patrzeć na TA jako dzieło niejako oderwane od Dream Theater. Maszynka się kreci, kasa leci i ten balonik jeszcze pewnie przez jakiś czas będą pompować. Jednak z całkowitym przekreśleniem zdolności twórczych DT poczekałabym do następnego albumu. Może jeszcze powstanie solidny, spójny album. Wierzę w to, że są nas jeszcze w stanie uraczyć porcją muzyki urywającej dupy i wywalającej z papci.
To those who understand, I extend my hand
To the doubtful I demand, take me as I am
Not under your command, I know where I stand
I won't change to fit your plan, take me as I am


:dt: :dt: :dt:

Awatar użytkownika
Dillu
Posty: 648
Rejestracja: 03 paź 2016, 10:58

Dream Theater - ogólnie

Post autor: Dillu » 24 paź 2016, 14:09

olkab pisze: Gdyby popełnił to jakikolwiek inny zespół to pewnie ochom i achom nie byłoby końca.
Myślę, że przeciwnie, gdyby to popełnił jakiś wykonawca bez renomy, to przeszłoby bez echa, ewentualnie ktoś by na to trafił i obśmiał w jakiejś recenzji.

Online
Awatar użytkownika
olkab
Administrator
Posty: 1214
Rejestracja: 28 wrz 2016, 11:05
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Dream Theater - ogólnie

Post autor: olkab » 24 paź 2016, 16:50

Czy ja wiem... Napisanie, że TA samo w sobie się broni by było sporą przesadą, ale wystarczy sobie to wyobrazić w formie 1 wokalista - 1 postać i od razu jakoś lepiej by się to prezentowało. Całość nie jest idealna, ma sporo słabych momentów i jest to za długie ale myślę, że mogłoby to przybrać formę zdatną do słuchania. Mam wrażenie, że jako album Dream Theater, TA brzmi wyjątkowo źle, bo oczekuje się od nich konkretnych rzeczy, a na tym albumie oni żadnej z tych rzeczy nie zrobili. Stąd ta fala krytyki zarówno w kierunku albumu, jak i samego zespołu.
Tak myślę, ale mogę się mylić. :confused:
To those who understand, I extend my hand
To the doubtful I demand, take me as I am
Not under your command, I know where I stand
I won't change to fit your plan, take me as I am


:dt: :dt: :dt:

Awatar użytkownika
Dillu
Posty: 648
Rejestracja: 03 paź 2016, 10:58

Dream Theater - ogólnie

Post autor: Dillu » 24 paź 2016, 20:28

olkab pisze: Mam wrażenie, że jako album Dream Theater, TA brzmi wyjątkowo źle, bo oczekuje się od nich konkretnych rzeczy, a na tym albumie oni żadnej z tych rzeczy nie zrobili. Stąd ta fala krytyki zarówno w kierunku albumu, jak i samego zespołu.
Nie sądzę. Ani ja, ani inne osoby, które znam i wiem o ich negatywnym stosunku do The Astonishing, nie mamy jakiegoś muzycznego ograniczenia i sprecyzowanych oczekiwań. Dla mnie mogliby nagrać nawet hiphopowy koncept album. Gdyby to było tak dobre, jak albumy Kendricka Lamara, to byłbym nawet za.

Co zaś do poprawek, które miałyby uczynić ten album lepszym, to właściwie mówisz o nagraniu innego albumu. Może byłyby sporo wspólnego, ale zamienić Sera na kogoś, kogo miło posłuchać, to byłaby już duża zmiana. ;) Inaczej mówiąc: gdyby babcia miała wąsy... ;)

Online
Awatar użytkownika
olkab
Administrator
Posty: 1214
Rejestracja: 28 wrz 2016, 11:05
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Dream Theater - ogólnie

Post autor: olkab » 24 paź 2016, 20:50

Dokładnie o to mi chodzi. O The Astonishing w innym wydaniu. Po prostu chciałabym to usłyszeć z czystej ciekawości :)

A tak jeszcze co do jakości Dream Theater ostatnimi czasy - jakim cudem oni pozwolili sobie na wypuszczenie tak zmasakrowanego edycyjnie kawałka jak Our New World z Lzzy?! Dalej tego nie mogę zrozumieć...
To those who understand, I extend my hand
To the doubtful I demand, take me as I am
Not under your command, I know where I stand
I won't change to fit your plan, take me as I am


:dt: :dt: :dt:

Awatar użytkownika
Dillu
Posty: 648
Rejestracja: 03 paź 2016, 10:58

Dream Theater - ogólnie

Post autor: Dillu » 24 paź 2016, 21:42

olkab pisze: A tak jeszcze co do jakości Dream Theater ostatnimi czasy - jakim cudem oni pozwolili sobie na wypuszczenie tak zmasakrowanego edycyjnie kawałka jak Our New World z Lzzy?! Dalej tego nie mogę zrozumieć...
O cholera. :lol: Teraz tego słucham. :roll: Mnie to jakoś nie zaskakuje. ;)

Online
Awatar użytkownika
olkab
Administrator
Posty: 1214
Rejestracja: 28 wrz 2016, 11:05
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Dream Theater - ogólnie

Post autor: olkab » 25 paź 2016, 08:28

A mnie właśnie zaskoczyło bardzo. Bo co by nie mówić o stronie muzycznej, od strony technicznej prawie zawsze dostajemy od DT numer wypieszczony, a co najmniej zrobiny bardzo dobrze. Petrucci przecież ma fioła na punkcie "ma być perfekcyjnie" (no, może nie aż takiego jak Portnoy). Dlatego mnie dziwi, że puścił w obieg coś takiego. Bo sam zamysł zrobienia utworu z wokalem gościnnym był zajebisty. Szkoda tylko, że tak to skopali...
To those who understand, I extend my hand
To the doubtful I demand, take me as I am
Not under your command, I know where I stand
I won't change to fit your plan, take me as I am


:dt: :dt: :dt:

Awatar użytkownika
Agnieszka
Administrator
Posty: 1762
Rejestracja: 28 wrz 2016, 13:59
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Dream Theater - ogólnie

Post autor: Agnieszka » 25 paź 2016, 17:39

Dillu pisze: Myślę, że przeciwnie, gdyby to popełnił jakiś wykonawca bez renomy, to przeszłoby bez echa, ewentualnie ktoś by na to trafił i obśmiał w jakiejś recenzji.
Popieram. Też uważam, że cały hype na The Astonishing polega na tym, że jest nagrany przez Dream Theater. Oczywiście mówiąc 'hype' mam na myśli tę optymistycznie nastawioną część fanów :P
Bo, obiektywnie patrząc, The Astonishing to nie jest dzieło wybitne i zapewne nagrane przez zespół o mniejszej renomie, o mniejszych osiągięciach i mniejszym rozsławieniu, przeszłoby bez większego echa. A tak, kupuje się i słucha ze względu na "markę". To tak jak z ubraniami. Niby dupy nie urywają, ale jak zobaczysz na metce Calvin Klein, to uważasz to za najpiękniejszy ciuszek :P
olkab pisze: Mam wrażenie, że jako album Dream Theater, TA brzmi wyjątkowo źle, bo oczekuje się od nich konkretnych rzeczy, a na tym albumie oni żadnej z tych rzeczy nie zrobili. Stąd ta fala krytyki zarówno w kierunku albumu, jak i samego zespołu.
Ale i tu się zgodzę. Uważam, że fani i "fani" są przesiąknięci swoimi wymaganiami względem zespołu i nie biorą ślepo i w ciemno wszystkiego, co twórcy im podsuwają, tylko potrafią tupnąć nóżką, kiedy dostaną coś, czego się nie spodziewali i co im nie pasuje. To, co można usłyszeć na The Astonishing to coś, czego w wykonaniu Dream Theater jeszcze nie było. I albo ktoś to uzna za ciekawą innowację i kupi w pełni, albo ktoś uzna to za żałosny chłam i zleje. Dawid chyba, jeśli dobrze pamiętam, na alternatywnym forum dobrze napisał, iż ten album jest to love or to hate. Bez półtonów. I ja się z tym zgadzam.
Dillu pisze: Ani ja, ani inne osoby, które znam i wiem o ich negatywnym stosunku do The Astonishing, nie mamy jakiegoś muzycznego ograniczenia i sprecyzowanych oczekiwań.
A ja uważam, że tu właśnie chodzi o jakiś rodzaj oczekiwań. Może się o tym głośno nie mówi, ale w oczekiwaniu na nowy album zawsze tworzy się jaka myśl i mrzonka, jak to mogłoby wyglądać. A kiedy słyszymy coś zupełnie innego od tego, czego się mogliśmy spodziewać, automatycznie to od siebie odsuwamy, niekiedy nie dając temu nawet szansy. Z imienia i nazwiska wymieniać nie będę, ale oboje znamy takie osoby, które ze względu na jakieś oczekiwania odrzucają od siebie najnowszą płytę zespołu ;)
Gör ditt drag, avsluta allt.
Ett moln av damm som fångats i en storm -
du ligger tyst där.
Låt oss veta var demoner är.

Awatar użytkownika
Dillu
Posty: 648
Rejestracja: 03 paź 2016, 10:58

Dream Theater - ogólnie

Post autor: Dillu » 25 paź 2016, 17:58

Agnieszka pisze: A ja uważam, że tu właśnie chodzi o jakiś rodzaj oczekiwań. Może się o tym głośno nie mówi, ale w oczekiwaniu na nowy album zawsze tworzy się jaka myśl i mrzonka, jak to mogłoby wyglądać. A kiedy słyszymy coś zupełnie innego od tego, czego się mogliśmy spodziewać, automatycznie to od siebie odsuwamy, niekiedy nie dając temu nawet szansy.
Ja na ten album nie czekałem. A jeśli jednak troszkę czekałem ;) , to jednak się nie zawiodłem. :mrgreen: Spodziewałem się, że nie przełknę tego.
Z imienia i nazwiska wymieniać nie będę, ale oboje znamy takie osoby, które ze względu na jakieś oczekiwania odrzucają od siebie najnowszą płytę zespołu
Ej, no weź wymień. :mrgreen:

Awatar użytkownika
Agnieszka
Administrator
Posty: 1762
Rejestracja: 28 wrz 2016, 13:59
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Dream Theater - ogólnie

Post autor: Agnieszka » 25 paź 2016, 18:40

Nie czekałeś, to jeszcze gorzej. Od razu byłeś wybitnie negatywnie uprzedzony i tylko majstersztyk mógłby wpłynąć na zmianę Twojej pierwotnej opinii :P
Dillu pisze: Ej, no weź wymień.
Oskarżo mnie i pójde siedzieć, a ktoś musi forum pilnować :D :D :D
Gör ditt drag, avsluta allt.
Ett moln av damm som fångats i en storm -
du ligger tyst där.
Låt oss veta var demoner är.

Awatar użytkownika
Dillu
Posty: 648
Rejestracja: 03 paź 2016, 10:58

Dream Theater - ogólnie

Post autor: Dillu » 25 paź 2016, 18:58

Agnieszka pisze: Nie czekałeś, to jeszcze gorzej. Od razu byłeś wybitnie negatywnie uprzedzony i tylko majstersztyk mógłby wpłynąć na zmianę Twojej pierwotnej opinii
No ale wiesz, chodzi o to, że spektrum gatunków i stylów muzycznych, jakie łykam, jest szerokie i wystarczyło, żeby to był dobry album, z ciekawą muzyką. Pod tym względem nie byłem jakoś nastawiony, że ma to być taka a taka muza. A tu włączam pierwszego singla i słyszę coś absolutnie nieciekawego, z tym strasznym LaBrie na wokalu. Włączam coś innego i znowu słabo, włączam od początku album i też słabo, z bombastycznie słabym wstępem Rudessa, który był do przewidzenia. ;)

Online
Awatar użytkownika
olkab
Administrator
Posty: 1214
Rejestracja: 28 wrz 2016, 11:05
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Dream Theater - ogólnie

Post autor: olkab » 25 paź 2016, 19:14

Dillu pisze: z bombastycznie słabym wstępem Rudessa, który był do przewidzenia.
serio, nie rozumiem tego najazdu na Jordana... O ile co do Sera można, a wręcz trzeba się zgodzić, bo wiadomo nie od dziś, że śpiewanie mu nie idzie i to od kilku lat (ale i tak go uwielbiam :mrgreen:) to takiej ogromnej krytyki w kierunku Jordana nie rozumiem i nie zrozumiem. :evil:
To those who understand, I extend my hand
To the doubtful I demand, take me as I am
Not under your command, I know where I stand
I won't change to fit your plan, take me as I am


:dt: :dt: :dt:

Awatar użytkownika
JERZY
Posty: 277
Rejestracja: 01 paź 2016, 19:10
Imię: Jerzy
Lokalizacja: Opolskie

Dream Theater - ogólnie

Post autor: JERZY » 25 paź 2016, 19:42

olkab pisze: serio, nie rozumiem tego najazdu na Jordana...
.
A ja niczego innego się nie spodziewałem, wystarczy poczytać "tamto" forum. Cookie by nie "zdzierżył", gdyby ktoś ośmielił się docenić tego mistrza klawiszy. Powtórzę się, widziałem go dwukrotnie na żywo w Opolu, wykazał się wysokimi umiejętnościami i jest dla mnie filarem DT.

Awatar użytkownika
Dillu
Posty: 648
Rejestracja: 03 paź 2016, 10:58

Dream Theater - ogólnie

Post autor: Dillu » 25 paź 2016, 20:42

JERZY pisze: Powtórzę się, widziałem go dwukrotnie na żywo w Opolu, wykazał się wysokimi umiejętnościami i jest dla mnie filarem DT.
Jestem przekonany, że Cookie by przeciw temu nie oponował. Jednak z tych umiejętności nie wynika, że jego muzyka jest dobra czy ciekawa, natomiast zasadniczy wpływ na muzykę DT (czyli bycie filarem ;) ) też można oceniać jako wpływ negatywny.

Prog_Scibi
Posty: 379
Rejestracja: 04 paź 2016, 23:35
Lokalizacja: Warszawa

Dream Theater - ogólnie

Post autor: Prog_Scibi » 25 paź 2016, 22:04

Cookie by nie "zdzierżył", gdyby ktoś ośmielił się docenić tego mistrza klawiszy.
Cookie13 pisze: Są to ludzie, którzy kupili tę płytę i twierdzą, że Rudess jest fenomenalnym klawiszowcem.
Nawet kopanie się z koniem jest czynnością bardziej konstruktywną, niż potencjalna dyskusja z nimi; nie kompromitujmy instytucji dyskusji
Dyskusja polega na tym że masz się z nim zgadzać, albo nie jesteś godzień. :lol:

Awatar użytkownika
Dillu
Posty: 648
Rejestracja: 03 paź 2016, 10:58

Dream Theater - ogólnie

Post autor: Dillu » 25 paź 2016, 22:16

Nie, po prostu w pewnym momencie dyskusja się kończy, nie ma sposobów jej kontynuowania, można się tylko przerzucać stwierdzeniami, ale już nie racjami.

Prog_Scibi
Posty: 379
Rejestracja: 04 paź 2016, 23:35
Lokalizacja: Warszawa

Dream Theater - ogólnie

Post autor: Prog_Scibi » 25 paź 2016, 22:39

Dlatego dobrze że macie to swoje forum koła wzajemnej adoracji. Możecie razem obrzucać Rudessa błotem w zacnym towarzystwie 2 osób :lol:

Awatar użytkownika
Dillu
Posty: 648
Rejestracja: 03 paź 2016, 10:58

Dream Theater - ogólnie

Post autor: Dillu » 26 paź 2016, 00:02

Nasze forum powstało po to, by Jordana szkalować. :lol:

Ale nigdy nie wiesz, co tam w prywatnych wiadomościach z Cookiem sobie piszemy. ;]

Prog_Scibi
Posty: 379
Rejestracja: 04 paź 2016, 23:35
Lokalizacja: Warszawa

Dream Theater - ogólnie

Post autor: Prog_Scibi » 26 paź 2016, 00:30

Wiem, ale teraz to trochę wygląda jak koło wzajemnej adoracji.Dobra koniec off-topicu 8-)

ODPOWIEDZ