Newsy

Newsy, muzycy, koncerty
Awatar użytkownika
Lupus007
Posty: 366
Rejestracja: 02 paź 2017, 15:15
Imię: Krzysztof "Lupus"
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt:

Newsy

Post autor: Lupus007 » 11 sie 2021, 11:50

Agnieszka pisze:
11 sie 2021, 09:15
Drogie to to?
Lost Not Forgotten Archives? Cdki biorę więc: Images And Words Live In Tokyo 2017 - 57,99; A Dramatic Tour Of Events Selected Board Mixes - 78,99 (2 cd); Train Of Thoughts Instrumental Demo - 59,99 i Master Of Puppets Live In Barcelona 2002 57,99 ;)
Let's go back to the world
That was 30 years ago
And let's believe this is our time


Riverside - "Time Travellers"
---------------------------------------------------
https://lupusunleashed.blogspot.com/

Awatar użytkownika
Mortas
Patron
Patron
Posty: 1620
Rejestracja: 20 paź 2016, 15:36
Imię: Marcin
Lokalizacja: Kościan

Newsy

Post autor: Mortas » 11 sie 2021, 12:31

Lupus007 pisze:
11 sie 2021, 11:50
Lost Not Forgotten Archives? Cdki biorę więc: Images And Words Live In Tokyo 2017 - 57,99; A Dramatic Tour Of Events Selected Board Mixes - 78,99 (2 cd); Train Of Thoughts Instrumental Demo - 59,99 i Master Of Puppets Live In Barcelona 2002 57,99
Moim zdaniem, ceny trochę za wysokie, szczególnie, że to żaden materiał premierowy, przy którym trza zainwestować w studio.
Mnie z tego wszystkiego najbardziej interesuje Train Of Thought Instrumental Demos, kiedyś kupię.

Awatar użytkownika
Lupus007
Posty: 366
Rejestracja: 02 paź 2017, 15:15
Imię: Krzysztof "Lupus"
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt:

Newsy

Post autor: Lupus007 » 11 sie 2021, 13:56

Wysokie, ale ujdą, a i trzeba wziąć pod uwagę, że te starsze rzeczy co były w Ytse Jam Records to albo już ich nie ma albo osiągają kosmiczne ceny. Winyle droższe i nie miałbym na czym odtwarzać :nomac:
Let's go back to the world
That was 30 years ago
And let's believe this is our time


Riverside - "Time Travellers"
---------------------------------------------------
https://lupusunleashed.blogspot.com/

Awatar użytkownika
Dillu
Posty: 730
Rejestracja: 03 paź 2016, 10:58

Newsy

Post autor: Dillu » 13 sie 2021, 09:12

Słucham tego nowego czegóś. Robi się fajnie (klimaty fusion-jazz) gdzieś ok. piątej minuty i trzydziestu pięciu sekund... na około minutę. xD

Wokale są straszne.

I trwa to dziewięć i pół minuty. xD

Awatar użytkownika
Agnieszka
Administrator
Posty: 2558
Rejestracja: 28 wrz 2016, 13:59
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Newsy

Post autor: Agnieszka » 13 sie 2021, 09:53

Już jest? :o Odpalam.
Nobody said it was easy,
no one ever said it would be this hard.

Awatar użytkownika
Mortas
Patron
Patron
Posty: 1620
Rejestracja: 20 paź 2016, 15:36
Imię: Marcin
Lokalizacja: Kościan

Newsy

Post autor: Mortas » 13 sie 2021, 09:53

Ja zaczynam słuchać, brzmi obiecująco, ale jeszcze wokalu nie ma :mrgreen:

Awatar użytkownika
blackmailer
Patron
Patron
Posty: 587
Rejestracja: 04 gru 2020, 17:31
Imię: Gruzin
Lokalizacja: Herbaciane pola Batumi

Newsy

Post autor: blackmailer » 13 sie 2021, 09:54

Kurde, słuchając największego prog metalowego zespołu w historii ma się nadzieję, że coś cię zaskoczy, że nastąpi jakaś niespodziewana sekwencja dźwięków, progresje. Nie? No dobrze... pietrucha nie potrafi już zaskoczyć kompozytorsko. No to może jakieś zaskakująca sekcja, jakieś niespodziewane załamanie rytmu, zmiana metrum. No tego też nie ma :D melodie? Każdy kolejny dźwięk do przewidzenia. Riffy jak to pietruchy.
Jak mówiłem przy zapowiedzi, że mogę zanucić sobie tą płytę już w tamtym momencie to podtrzymuję to razy milion :D a okładka singla super, gdyby tylko nie to UFO w oddali XD
Plus taki, że brzmienie jest spoko, Mangini jak zwykle król. Nie planuję słuchać tego numeru aż będzie płyta ;)

Awatar użytkownika
Mortas
Patron
Patron
Posty: 1620
Rejestracja: 20 paź 2016, 15:36
Imię: Marcin
Lokalizacja: Kościan

Newsy

Post autor: Mortas » 13 sie 2021, 10:17

blackmailer pisze:
13 sie 2021, 09:54
Kurde, słuchając największego prog metalowego zespołu w historii ma się nadzieję, że coś cię zaskoczy, że nastąpi jakaś niespodziewana sekwencja dźwięków, progresje. Nie? No dobrze... pietrucha nie potrafi już zaskoczyć kompozytorsko. No to może jakieś zaskakująca sekcja, jakieś niespodziewane załamanie rytmu, zmiana metrum. No tego też nie ma melodie? Każdy kolejny dźwięk do przewidzenia. Riffy jak to pietruchy.
Zespoły z takim długi stażem z reguły nie potrafią zaskakiwać. Czasami zdarzają się wyjątki, ale to bardzo rzadko. Może gdyby Portnoy był, to coś nowego byśmy usłyszeli, on z nich wszystkich najbardziej żył i nadal żyje muzyką.
Po Petruccim nie można się spodziewać niczego nowego, ten dziad od dawna jest w stagnacji :D
Po The Alien spodziewałem się czegoś gorszego, a zostałem całkiem pozytywnie zaskoczony, typowy Dream Theater, ale na całkiem wysokim poziomie. Najgorszym elementem jest oczywiście wokal, chociaż na szczęście Ser za bardzo nie pieje.

Awatar użytkownika
blackmailer
Patron
Patron
Posty: 587
Rejestracja: 04 gru 2020, 17:31
Imię: Gruzin
Lokalizacja: Herbaciane pola Batumi

Newsy

Post autor: blackmailer » 13 sie 2021, 10:20

Właśnie ser mnie mocno zaskoczył i nie brzmi dobrze, ale z każdym wydanym przez niego dźwiękiem nie mam ochoty się porzygać, co uważam za progres (hehe ;))

Awatar użytkownika
Lupus007
Posty: 366
Rejestracja: 02 paź 2017, 15:15
Imię: Krzysztof "Lupus"
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt:

Newsy

Post autor: Lupus007 » 13 sie 2021, 12:31

Szału nie ma, tragedii też nie. Melodycznie trochę powtórka z rozrywki, ale po tylu latach można im wybaczyć. Bardzo podoba mi się brzmienie perkusji Manginiego i basu we fragmencie instrumentalnym na końcówce. Co do LaBriego to poza podbijaniem na początku (chyba specjalnie żeby zaznaczyć to wyalienowanie/kosmiczne klimaty) muszę pochwalić - ostatnia fraza semikaskadowa bardzo czysta i naturalna, jak na niego z ostatnich lat to wręcz znakomita. Sam w sobie trochę za długi i dość średni, na pewno nie będzie to najlepszy singiel ani najlepszy numer w historii, czy na tej płycie. Taki standard z ostatnich lat DT 😃
Let's go back to the world
That was 30 years ago
And let's believe this is our time


Riverside - "Time Travellers"
---------------------------------------------------
https://lupusunleashed.blogspot.com/

Awatar użytkownika
olkab
Administrator
Posty: 1425
Rejestracja: 28 wrz 2016, 11:05
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Newsy

Post autor: olkab » 13 sie 2021, 16:50

Słucham tego nowego numeru i kurde... Rzeczywiście melodie do przewidzenia :| Seru zaskakująco nie wkurwiająco, ale też wokale/linia melodyczna dupy nie urywają. Za to Mangini :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: chyba pierwszy raz mi się podoba jego brzmienie w DT. :music: :rock:
To those who understand, I extend my hand
To the doubtful I demand, take me as I am
Not under your command, I know where I stand
I won't change to fit your plan, take me as I am


:dt: :dt: :dt:

Awatar użytkownika
Dżon Pietruszka
Posty: 926
Rejestracja: 02 paź 2016, 15:59
Lokalizacja: Szatarpy

Newsy

Post autor: Dżon Pietruszka » 14 sie 2021, 12:53

Wygląda na to, że się w większości zgadzamy co do nowego nagrania :mrgreen:
Taki plus, że dość szybko mija jak na te 9 minut; minus taki, że faktycznie powinien być krótszy :P
Ale tragedii nie ma, także nie narzekajmy - Unthetered Angel też był trochę o kant dupy, a jaki spoko album się trafił. Może tym razem też :D
"They're called miracles, because they don't happen" - Shiori Misaka

"Just gimme, gimme, gimme, gimme fried chicken!" - Freddie Mercury

Awatar użytkownika
Dillu
Posty: 730
Rejestracja: 03 paź 2016, 10:58

Newsy

Post autor: Dillu » 14 sie 2021, 16:50

Miśki, ale zamierzacie wracać do tego utworu dla przyjemności czy estetycznych zachwytów?

Bo ja, jeśli już, to tylko dla sprawdzenia, czy nadal mi się nie podoba. Czyli dobrych powodów brak.

Awatar użytkownika
blackmailer
Patron
Patron
Posty: 587
Rejestracja: 04 gru 2020, 17:31
Imię: Gruzin
Lokalizacja: Herbaciane pola Batumi

Newsy

Post autor: blackmailer » 14 sie 2021, 17:29

Dillu pisze:
14 sie 2021, 16:50
Miśki, ale zamierzacie wracać do tego utworu dla przyjemności czy estetycznych zachwytów?

Bo ja, jeśli już, to tylko dla sprawdzenia, czy nadal mi się nie podoba. Czyli dobrych powodów brak.
Posłucham go tylko na płycie, czyli podejrzewam, że jeszcze tylko raz :P

Awatar użytkownika
JERZY
Patron
Patron
Posty: 348
Rejestracja: 01 paź 2016, 19:10
Imię: Jerzy
Lokalizacja: Opolskie

Newsy

Post autor: JERZY » 16 sie 2021, 13:37

Poczytałem Wasze opinie, znawców co nie miara. Przyzwyczaiłem się już do wylewania hejtu na zespół, któremu poświęcone jest nasze forum, taka maniera.
Rzeczywiście pierwsze przesłuchanie tego nowego utworu nie robi dobrego wrażenia, po piątym jest już inaczej. To może być naprawdę dobra płyta, szczególnie jestem zainteresowany ostatnią suitą. Magnini wyraźnie na topie, "dziad" JP jak zwykle w dobrej formie, niestety ubolewam Rudess prawie nie istnieje.

Awatar użytkownika
blackmailer
Patron
Patron
Posty: 587
Rejestracja: 04 gru 2020, 17:31
Imię: Gruzin
Lokalizacja: Herbaciane pola Batumi

Newsy

Post autor: blackmailer » 16 sie 2021, 14:12

No cóż, dobrze, że DT jeszcze ma PRAWDZIWYCH fanów, którzy przyjmą na klatę bezkrytycznie absolutnie wszystko i będą zachwyceni. Nie to co ci wiecznie niezadowoleni malkontenci ;)

Awatar użytkownika
JERZY
Patron
Patron
Posty: 348
Rejestracja: 01 paź 2016, 19:10
Imię: Jerzy
Lokalizacja: Opolskie

Newsy

Post autor: JERZY » 16 sie 2021, 15:00

blackmailer pisze:
16 sie 2021, 14:12
No cóż, dobrze, że DT jeszcze ma PRAWDZIWYCH fanów, którzy przyjmą na klatę bezkrytycznie absolutnie wszystko i będą zachwyceni. Nie to co ci wiecznie niezadowoleni malkontenci ;)
Nie przyjmuję wszystko bezkrytycznie, jestem na to za stary. Wokalista od dawna budzi moje wątpliwości, denerwuje mnie zwłaszcza na koncertach, stąd często przesłuchuję instrumentalne wykonania utworów DT. Za mianowanie na PRAWDZIWEGO fana oczywiście dziękuję.

Online
Awatar użytkownika
Majki
Patron
Patron
Posty: 893
Rejestracja: 30 wrz 2016, 12:38

Newsy

Post autor: Majki » 16 sie 2021, 18:38

Przesłuchałem 3x. Jest całkiem ok, ogólnie. Jak Mortas napisał o odgrzewanych kotletach to się nie pomylił. Wiele riffów już znamy, ocierają się nawet o cytaty samych siebie, czyli niestety kompozycyjny brak pomysłów. Mangini brzmi dobrze z wyjątkiem octobanów, albo wysokich tomów (dramat na tle reszty zestawu). Rudessa jest moim zdaniem tyle ile trzeba. JP bez szału, a jak na lead to trochę mało, czyli za Mortasem - stagnacja, no ale dramatu nie ma bo choć późno to dopiero w Codzie jakoś to się rozwiązuje. Jak już jestem przy Codzie to tam właśnie pięknie wypływa bas, ładne brzmienie i na wierzchu. Powinien zawsze tak brzmieć bo bywa że go chowają. La Brie na szczęście nie męczy, rejestr w którym tu śpiewa jest dla niego odpowiedni i nie powinien wychodzić po za niego a będzie jego śpiewanie znośne. Utwór jest mało chwytliwy, brakuje mu trochę miodu. Trochę chaotyczna ta kompozycja, nie ma wyraźnego wiodącego tematu, trochę takie ulepione to jest na zasadzie: Chłopaki, opróżniamy kieszenie i zobaczymy na ile piw się nazbiera. Coda dopiero jakoś tak powoduje że widzimy wschodzące słońce ale utwór zaraz się kończy. Ogólnie jest trochę pozytywów więc nie czuję się zawiedziony, bywało gorzej. Ale zawsze będę od nich oczekiwać więcej, na co już chyba liczyć nie można. W skali 0-6, mocne 4. Mam nadzieję że to nie jest najlepszy utwór na albumie. Liczę na więcej w suicie.
"Chłopie, ja nie potrzebuję dużo. Co ja muszę w pałacu mieszkać? Trzy, cztery pokoje... góra."

Awatar użytkownika
norb_95
Posty: 210
Rejestracja: 30 wrz 2016, 16:17
Lokalizacja: Częstochowa
Kontakt:

Newsy

Post autor: norb_95 » 16 sie 2021, 20:24

Słucham codziennie od piątku rano. Na początku - jak z prawie każdym utworem progresywnym - ciężko ocenić. Dzisiaj już np. twierdzę, że podoba mi się ten kawałek, mimo że tytuł myląco sugeruje, iż został zrobiony jak dla obcego (żarcik kosmonaucik he he). Brzmienie od teasera podobało mi się bardzo - szczególnie Mangini. LaBrie jest stracony, więc ratują go wokalami w niskich rejestrach, których nie spierdoli aż tak na koncertach. Reszta typowo, bez szału, bez tragedii. Klimat przypomina mi trochę A Dramatic Turn of Events i Systematic Chaos. Od paru ładnych lat pogodziłem się już z tym, że Dreamy niczym już raczej nie zaskoczą. A teza, że gdyby Portnoy wrócił to wróciłaby świeżość, jest moim zdaniem kulawa. Portnoy gra w wielu projektach i wszędzie gra tak samo. To że odszedł z DT nie oznacza, że jakby wrócił to byłby teraz na tym samym pułapie kreatywności. Wręcz jestem zdania, że Mangini jako jedyny ewoluuje z nich wszystkich, reszta stoi w miejscu albo się cofa. Ale wracając do meritum - czekam i odliczam czas do nowego albumu, ale nie z niecierpliwością. Pierwszy utwór podoba mi się, ale nie jara mnie. :)
"Watch me
Fading
I'm losing
All my lipsticks
Falling into darkness"
~ JP

Awatar użytkownika
Agnieszka
Administrator
Posty: 2558
Rejestracja: 28 wrz 2016, 13:59
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Newsy

Post autor: Agnieszka » 16 sie 2021, 20:43

Majki, jak zwykle rzeczowo i profesjonalnie 😃
Nobody said it was easy,
no one ever said it would be this hard.

ODPOWIEDZ