Moja przygoda z Dream Theater

Newsy, muzycy, koncerty
Awatar użytkownika
olkab
Administrator
Posty: 1428
Rejestracja: 28 wrz 2016, 11:05
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Moja przygoda z Dream Theater

Post autor: olkab » 02 paź 2016, 18:57

Mówcie jak to u Was było, że zainteresowaliście się twórczością Dream Theater?

Ja pierwszą styczność z DT miałam gdzieś w 2 klasie gimnazjum. Pamiętam, że wtedy najbardziej podobały mi się Falling Into Infinity i Train Of Thought. Ale jakoś potem zarzuciłam słuchaniem DT.
Przełom przyszedł w wakacje między gimnazjum a liceum. Pożyczyłam od kuzyna Live Scenes From New York (siedzi pożyczone do dziś :D). Oglądałam codziennie całość :) niedługo później pojechałam z tatą i kuzynem do Bydgoszczy na Progressive Nation. No i wtedy przypieczętowałam swoją miłość do zespołu. Cholernie się cieszę, że się załapałam jeszcze na koncert z Portnoyem, a opadającą kurtynę na A Nightmare To Remember pamiętam do dziś :)
To those who understand, I extend my hand
To the doubtful I demand, take me as I am
Not under your command, I know where I stand
I won't change to fit your plan, take me as I am


:dt: :dt: :dt:

Awatar użytkownika
Dudrix
Posty: 104
Rejestracja: 28 wrz 2016, 20:33

Moja przygoda z Dream Theater

Post autor: Dudrix » 02 paź 2016, 20:04

Ja po raz pierwszy styczność z DT miałem gdzieś w okolicy 1 gimnazjum. Odpaliłem album I&W, cholernie mi się wtedy Pull Me Under spodobało. Ale chyba przez rok nie sięgałem po kolejne albumy tylko tkwiłem n tym I&W. Następnie było ToT a potem już z górki :P Pierwszy raz na koncercie byłem w 2014 w spodku

Awatar użytkownika
norb_95
Posty: 211
Rejestracja: 30 wrz 2016, 16:17
Lokalizacja: Częstochowa
Kontakt:

Moja przygoda z Dream Theater

Post autor: norb_95 » 02 paź 2016, 22:27

Ze mną było tak, że słuchałem Queen na przełomie gimnazjum i liceum i nagle zacząłem się kolegować z kumplami, którzy na przerwach puszczali mi Dreamów. Potem zaczęliśmy razem grać, ja kompletnie nie ogarniałem grania jako klawiszowiec progresywny, miałem jakiegoś starego keyboarda dla prowizorki... Raz na próbie kumpel zagrał na klawiszach jakiś ragtime, który sam wymyślił ale był ponoć łudząco podobny do tego z The Dance Of Eternity. Wróciłem do domu żeby to sprawdzić. Puściłem kawałek i usłyszałem totalny rozpi*rdol... Nie potrafiłem ogarnąć tej muzyki rozumem... Potem puściłem sobie całe Metropolis 2 na słuchawkach i przeżyłem największe oczarowanie muzyką w moim życiu. Usłyszałem najdoskonalsze dzieło rockowe, to była miłość od pierwszego wsłuchania. Do dzisiaj ten album jest według mnie najlepszy a Taniec Wieczności to mój ulubiony utwór i bez wahania potrafię ogarnąć każdą zmianę metrum ze wszystkich ponad stu :D
Niestety nie byłem jeszcze na koncercie, bardzo żałowałem gdy byli w Polsce a ja nie mogłem pojechać przez sesję na studiach. :(
"Watch me
Fading
I'm losing
All my lipsticks
Falling into darkness"
~ JP

Awatar użytkownika
olkab
Administrator
Posty: 1428
Rejestracja: 28 wrz 2016, 11:05
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Moja przygoda z Dream Theater

Post autor: olkab » 02 paź 2016, 22:54

Zdecydowanie Metropolis to najlepszy album :heart: sesja? Serio? Przecież nie ma nic ważniejszego niż koncert DT :mrgreen: mi się zdażyło być na koncercie w środku sesji. Nawet wiadomość odzczytana po kncercie o treści "nie zdałaś" nie była w stanie popsuć mi humoru :D
To those who understand, I extend my hand
To the doubtful I demand, take me as I am
Not under your command, I know where I stand
I won't change to fit your plan, take me as I am


:dt: :dt: :dt:

Online
Awatar użytkownika
Agnieszka
Administrator
Posty: 2585
Rejestracja: 28 wrz 2016, 13:59
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Moja przygoda z Dream Theater

Post autor: Agnieszka » 02 paź 2016, 23:14

Dobra, to i ja się przyznam, choć część użytkowników zna już tę opowieść.

Fakt, iż w ogóle zetknęłam się z Dream Theater był tak niewyobrażalnym przypadkiem, że aż ciężko to opisać. Ale sądzę, że było mi to pisane i że nie bez kozery intuicja kazała mi się spotkać z ich muzyką, choć w przeznaczenie nie wierzę.

Miałam 16 lat, kiedy pewnego dnia przeglądałam główną na Facebooku napotykając na link do The Ministry of Lost Souls z jakiegoś koncertu, który opublikował mój pierwszy Dream Theaterowy kolega. Z reguły nie słucham rzeczy, których nie znam, rzucam ledwie okiem albo i nie i skrolluję dalej. Wtedy jednak coś kazało mi to odtworzyć. Już od pierwszych dźwięków nastroszyłam uszy, tak mnie to zaintrygowało. Przesłuchałam do końca. Potem puściłam oryginał, a następnie kilka innych propozycji od YouTube'a. Tak oto zorientowałam się, że właśnie odkryłam genialny zespół, który wybitnie trafnie wpasowuje się w mój aktualny stan ducha i podejście do życia. Został on ze mną, towarzysząc mi w mojej pierwszej, trudnej życiowej rozterce i z tego powodu jest dla mnie tak niezmiernie ważny. Mój gust muzyczny od tamtego czasu ewoluował. Od proga, którego słuchałam przez dłuższy czas tylko i wyłącznie, przeszłam długą drogę, by zrozumieć najbardziej brutalne odmiany metalu, którymi kiedyś gardziłam. Piszę to, bo może być tak, że kiedyś totalnie odejdę od tego typu brzmień, że być może Dream Theater pod kątem muzycznym zejdzie na boczny tor. Nigdy jednak nie zejdzie z piedestału moich wspomnień i sentymentów. Jestem wdzięczna losowi, że trafiłam na nich akurat wtedy i, aby nigdy nie zapomnieć o tym wydarzeniu, naznaczyłam się Dream Theaterowym tatuażem, który nie pozwoli mi wyrzucić z pamięci, ile dobrego zrobił dla mnie swoją muzyką ;)
Nobody said it was easy,
no one ever said it would be this hard.

Awatar użytkownika
olkab
Administrator
Posty: 1428
Rejestracja: 28 wrz 2016, 11:05
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Moja przygoda z Dream Theater

Post autor: olkab » 03 paź 2016, 12:13

Agnieszka pisze: Dream Theaterowym tatuażem
poka, poka :D
To those who understand, I extend my hand
To the doubtful I demand, take me as I am
Not under your command, I know where I stand
I won't change to fit your plan, take me as I am


:dt: :dt: :dt:

Online
Awatar użytkownika
Agnieszka
Administrator
Posty: 2585
Rejestracja: 28 wrz 2016, 13:59
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Moja przygoda z Dream Theater

Post autor: Agnieszka » 03 paź 2016, 13:01

Zastanowie sie :D
Nobody said it was easy,
no one ever said it would be this hard.

Awatar użytkownika
Dillu
Posty: 730
Rejestracja: 03 paź 2016, 10:58

Moja przygoda z Dream Theater

Post autor: Dillu » 08 paź 2016, 11:59

...zaczęła się jakieś 14 lat temu i skończyła właściwie już kilka lat temu, z małym i niepotrzebnym powrotem przy okazji ostatniego koncertu w Spodku, mojego jedynego koncertu DT. Jedynego ever. Powtarzać tego nie zamierzam. Dobre czasy ten zespół ma już dawno za sobą. Pozostawił po sobie kilka fajnych płyt, do których wracam. A współcześnie? Czasem się pośmieją trochę, jak np. Hagrid i ten drugi, łysy, opowiadają o tworzeniu swojego wiekopomnego dzieła: https://www.youtube.com/watch?v=1HSOba4cERE

Zaczynałem od Awake. Wtedy to był dla mnie kosmos. Później jakoś (może w nieco innej kolejności) Scenes From a Memory, Falling Into Infinity i A Change of Seasons. Wszystko to na kasetach, słuchałem jeszcze z walkmana na przerwach w liceum (FII chyba nawet kupiłem lecąc w przerwie między lekcjami do muzycznego). Przez pewien czas SFAM było dla mnie the best, ale dziś jest za (chociaż nie zaraz za)pozostałymi trzema wymienionymi, które stanowią chyba najwybitniejsze osiągnięcia tego zespołu. Jeszcze do Octavarium dałem radę ich słuchać z przyjemnością, a potem zaczęli wydawać już tak słabe rzeczy, że cisną mi się na usta brzydkie słowa. Ukształtowali po części swoją muzyką moją wrażliwość i gust, a potem się temu sprzeniewierzyli. :/

Awatar użytkownika
Cesarzowa Ciemności
Posty: 133
Rejestracja: 05 paź 2016, 21:13
Imię: Beti
Lokalizacja: Łódź

Moja przygoda z Dream Theater

Post autor: Cesarzowa Ciemności » 08 paź 2016, 13:39

Było to jakieś 5 lat temu , pewnego dnia postanowiłam po oglądać filmy na Youtube .Pierwsza propozycja to było Dream Theater " Score ", wtedy jeszcze nie wiedziałam co to za zespół .Postanowiłam to sprawdzić , obejrzałam całość , spodobało mi się .Szybko nadrobiłam zaległości , i tak słucham sobie do dziś.
Maszyny nie mają uczuć .

Awatar użytkownika
LonesomeCrow
Patron
Patron
Posty: 915
Rejestracja: 10 paź 2016, 20:21

Moja przygoda z Dream Theater

Post autor: LonesomeCrow » 17 paź 2016, 22:36

Ja zainteresowałem się Dream Theater po przeczytaniu recenzji "Six Degrees Of Inner Turbulence", o ile dobrze pamiętam w Metal Hammer. To były takie czasy, że gazety chodziło się z kumplami czytać do EMPiKu, który był po drugiej stronie ulicy po wyjściu z ogólniaka. Teraz to dość zabawne, ale wtedy kupienie gazety z kieszonkowego to był już pewien wydatek (a przez to brakło by na płytę), więc zwykle się tego nie robiło... Jakiś czas potem poszedłem do Media Markt i tam przesłuchałem całe "Images And Words", które bardzo spodobało mi się od razu. To musiał być świetny obrazek - facet stojący w sklepie tyle czasu ze słuchawkami na uszach. Wybrałem "Images And Words" z prostej przyczyny - ona była cenowo w moim zasięgu, a "Six Degrees Of Inner Turbulence", wtedy jako nowość była zupełnie poza nim. Pamiętam, że wtedy muzyka Dream Theater była dla mnie czymś zupełnie nowym, nigdy wcześniej czegoś podobnego nie słyszałem. Do tego jakoś długo brak było znajomych, z którymi mógłbym pogadać o rocku / metalu, a o Internecie mogłem tylko pomarzyć. Ciekawe czasy, gdy tak porównam sobie je z dniem dzisiejszym i tym, jak łatwy i szybki mam dostęp do wszelkiej muzyki, a i osób od których mogę usłyszeć o nowych, świetnych kapelach nie brakuje. :D
"Here at the edge of this world
Here I gaze at a pantheon of oak, a citadel of stone
If this grand panorama before me is what you call god
Then god is not dead"

Agalloch - "In the Shadow of Our Pale Companion "

Online
Awatar użytkownika
Agnieszka
Administrator
Posty: 2585
Rejestracja: 28 wrz 2016, 13:59
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Moja przygoda z Dream Theater

Post autor: Agnieszka » 18 paź 2016, 14:28

Grzesiek. Z czystym sercem i bez żadnego sarkazmu Ci mówie, że urzekła mnie Twoja historia :D :D :D
Nobody said it was easy,
no one ever said it would be this hard.

Awatar użytkownika
Dillu
Posty: 730
Rejestracja: 03 paź 2016, 10:58

Moja przygoda z Dream Theater

Post autor: Dillu » 18 paź 2016, 16:20

LonesomeCrow pisze:Ja zainteresowałem się Dream Theater po przeczytaniu recenzji "Six Degrees Of Inner Turbulence", o ile dobrze pamiętam w Metal Hammer.
To w podobnym czasie co ja. Pamiętam jeszcze, że przez jakiś czas nazwa Dream Theater gdzieś mi się obijała o uszy albo widziałem ją tu czy tam, nawet w liście przebojów "30 ton" była wtedy zapowiedź koncertu w Krakowie (2002r., hala Wisły). Nie jestem pewien, czy też nie czytałem wówczas tej recki. W każdym razie chyba dopiero po wakacjach, już w pierwszej klasie ogólniaka, zacząłem coś tam ich słuchać. Z internetu jakieś fragmenty kawałków chyba ze strony amazonu... A potem było właśnie Awake i kosmos, o jakim już pisałem. ;)

Awatar użytkownika
LonesomeCrow
Patron
Patron
Posty: 915
Rejestracja: 10 paź 2016, 20:21

Moja przygoda z Dream Theater

Post autor: LonesomeCrow » 18 paź 2016, 17:07

Agnieszka pisze: Grzesiek. Z czystym sercem i bez żadnego sarkazmu Ci mówie, że urzekła mnie Twoja historia :D :D :D
A dziękuję. No jak sobie to przypomniałem, to się sam uśmiechnąłem. Kurcze, to już trochę temu było. Aż mam ochotę Dream Theater posłuchać. :D
Dillu pisze: (...) była wtedy zapowiedź koncertu w Krakowie (2002r., hala Wisły)
Ja pamiętam, że nie mogłem się wtedy wybrać do Krakowa. Moim pierwszym koncertem był ten w Poznaniu na trasie po Octavarium. Pamiętam, że bardzo długo siedziałem pod Areną, żeby jak najszybciej dobiec do barierek i stać w pierwszym rzędzie. Nie wiem czy nie jakieś 5 godzin albo i więcej... :D No i dostałem się do tego pierwszego rzędu, na wprost Johna Petrucciego. Pamiętam też pękające barierki od naporu fanów i to jak James upominał tłum, żeby się cofnęli bo nas zgniotą. Ależ wtedy działo się na ich koncertach. Jednak teraz - jak np. w ubiegłym roku w Spodku - już tak nie ma, odkąd byli u nas całkiem sporą ilość razy. Super wspomnienia. Czasy, kiedy na każdym koncercie chciałem podejść tak blisko jak tylko można. :D
"Here at the edge of this world
Here I gaze at a pantheon of oak, a citadel of stone
If this grand panorama before me is what you call god
Then god is not dead"

Agalloch - "In the Shadow of Our Pale Companion "

Awatar użytkownika
xsadusx
Posty: 121
Rejestracja: 21 paź 2016, 19:17
Lokalizacja: Czarna Woda
Kontakt:

Moja przygoda z Dream Theater

Post autor: xsadusx » 21 paź 2016, 20:01

To było dawno, na kasecie nabyłem Image & words zachęcony klipem który przez pewien czas chodził na MTV, ale dopiero Awake potwierdziło klasę zespołu. Obecnie słucham mało, bo mnie obecna twórczość DT już nie bawi. Od czasu do czasu wracam do starszych rzeczy. Koncertowo zaczęło sie w Bdg2000, ale wybrałem się na bardziej na Porcupine Tree niż na DT, bo byłem na nich obrażony za wywalenie Dereka :).

Prog_Scibi
Posty: 388
Rejestracja: 04 paź 2016, 23:35
Lokalizacja: Warszawa

Moja przygoda z Dream Theater

Post autor: Prog_Scibi » 21 paź 2016, 22:18

Ja pierwszy raz usłyszałem DT jakieś ~7 ,5 lat temu, wtedy niestety słuchałem thrashu ale gdzieś zobaczyłem cover Damage Inc. w wykonaniu DT. Na początku mi leżała tylko IaW,po 2 latach dopierwo mocno wkręciłem się w ten zespół 8-)
Regularnie słucham jakieś ~5 lat

Awatar użytkownika
Zocha
Posty: 142
Rejestracja: 02 cze 2017, 20:51
Imię: Anka
Lokalizacja: Irlandia, Virginia, Co. Cavan

Moja przygoda z Dream Theater

Post autor: Zocha » 05 cze 2017, 01:16

Ja pierwszy raz usłyszałam DT 7,5 roku temu, to było Dark Eternal Night zaslyszane w parku na ławce, i siadło, wcześnej leżały mi klimaty symfoniczne ;) Jakoś polecialo. Chyba głównie wkrecilo mnie wymiatanie Petruccinatora :D Obrazek

Wysłane z mojego C6603 przy użyciu Tapatalka
Obrazek

Awatar użytkownika
Lupus007
Posty: 371
Rejestracja: 02 paź 2017, 15:15
Imię: Krzysztof "Lupus"
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt:

Moja przygoda z Dream Theater

Post autor: Lupus007 » 02 paź 2017, 17:58

Moja przygoda z Dreamami zaczęła się ponad dziesięć lat temu i w zasadzie trwa do dziś. Zaczęło się od "Systematic Chaos", które namiętnie puszczał w swojej audycji Minimax redaktor Piotr Kaczkowski (mniej więcej w tym samym czasie poznałem też nasze rodzime Riverside, ale wtedy jeszcze mnie nie porwali - miłość do warszawiaków przyszła nieco później). Połamańce, które usłyszałem przewróciły mój muzyczny świat do góry nogami. Nie zapisawszy nazwy zespołu przez kilka miesięcy zastanawiałem co właściwie usłyszałem, a były to jeszcze mroczne czasy przed ekspansją internetów, aż Kaczkowski puścił ponownie któryś z tejże i poleciało. Wyszukiwanie zarówno wspomnianej, jak i wcześniejszych, wszystkich możliwych koncertówek i bootlegów na hiszpańsko języcznych forach, a nawet takich zawierających tylko cyrlicę albo jakieś chińskie krzaczki. Zauroczenie przerodziło się w miłość, a wisienką mojej przygody z Dreamami było najpierw spotkanie z Jordanem Rudessem w Radiu Gdańsk, które odbyło się 30 października 2013 roku zwieńczone wywiadem z którego jestem niezmiernie dumny oraz koncertem (tak się złożyło że pierwszym i jak na razie jedynym) w Gdyni (14 lipca 2014) gdy grali w Hali Gdynia na Górskiego - zaledwie kilka metrów od mojego domu więc się śmieję, że DT dało koncert w moim salonie, a ja słuchałem ich w kapciach :D
Let's go back to the world
That was 30 years ago
And let's believe this is our time


Riverside - "Time Travellers"
---------------------------------------------------
https://lupusunleashed.blogspot.com/

Online
Awatar użytkownika
Agnieszka
Administrator
Posty: 2585
Rejestracja: 28 wrz 2016, 13:59
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Moja przygoda z Dream Theater

Post autor: Agnieszka » 02 paź 2017, 20:36

Lupus007 pisze:
02 paź 2017, 17:58
15 lipca 2014
To był 14 lipca :D :D :D
Nobody said it was easy,
no one ever said it would be this hard.

Awatar użytkownika
Lupus007
Posty: 371
Rejestracja: 02 paź 2017, 15:15
Imię: Krzysztof "Lupus"
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt:

Moja przygoda z Dream Theater

Post autor: Lupus007 » 02 paź 2017, 21:38

Agnieszka pisze:
02 paź 2017, 20:36
Lupus007 pisze:
02 paź 2017, 17:58
15 lipca 2014
To był 14 lipca :D :D :D
A rzeczywiście - już poprawiam :P
Let's go back to the world
That was 30 years ago
And let's believe this is our time


Riverside - "Time Travellers"
---------------------------------------------------
https://lupusunleashed.blogspot.com/

Online
Awatar użytkownika
Agnieszka
Administrator
Posty: 2585
Rejestracja: 28 wrz 2016, 13:59
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Moja przygoda z Dream Theater

Post autor: Agnieszka » 02 paź 2017, 21:39

To jest dla mnie tak ważna data, że jestem wyczulona :D :D
Nobody said it was easy,
no one ever said it would be this hard.

ODPOWIEDZ